Wpisy z tagiem: social media

wtorek, 14 grudnia 2010

Niedawno natrafiłem na ciekawy wpis Bartka Brzoskowskiego, który dzielił się przemyśleniami nt. Social Mediów, do któryc nakłoniła go lektura fragmentów książki Social Media is a Cocktail Party, Jima Tobina i Lisy Braziel.
Generalnie bycie w Social Mediach porównano do imprezy.
Do rozważań tam zawartych chciałbym dodać swoją refleksję dla marketerów.
Są imprezy, na których trzeba bywać. Uważam, że w SM trzeba. Jednak absolutnie jestem za tym aby nie przesadzać. Chodzi o znaczenie SM dla marki. Trzeba być, trzeba słuchać, trzeba rozmawiać, ale trzeba też z ostrożnością podchodzić o wydatków związanych z 'ubiorem', 'fryzjerem', 'biżuterią', 'perfumami' etc.
'Impreza' się skończy, ludzie rozejdą i jestem pewien, że minimum połowa z nich nie będzie pamiętać co to za impreza, kto ich zaprosił, z kim się bawili i o co w ogóle chodziło. Zostanie im jedynie np. popsuty klikacz i zero skojarzeń z marką.

Niedawno natrafiłem na ciekawy wpis Bartka Brzoskowskiego, który dzielił się przemyśleniami nt. Social Mediów, do których nakłoniła go lektura fragmentów książki Social Media is a Cocktail Party, Jima Tobina i Lisy Braziel.
Generalnie bycie w Social Mediach porównano do uczestnictwa w imprezie.

Do rozważań tam zawartych chciałbym dodać swoją refleksję.

Są imprezy, na których trzeba bywać. Uważam, że w SM trzeba. Jednak absolutnie jestem za tym aby nie przesadzać. Chodzi o znaczenie SM dla marki. Trzeba być, trzeba słuchać, trzeba rozmawiać, ale trzeba też z ostrożnością podchodzić do wydatków związanych z 'ubiorem', 'fryzjerem', 'biżuterią', 'perfumami' etc.

'Impreza' się skończy, ludzie rozejdą i jestem pewien, że minimum połowa z nich nie będzie pamiętać co to za impreza, kto ich zaprosił, z kim się bawili i o co w ogóle chodziło. Zostanie im jedynie popsuty klikacz i zero skojarzeń z marką.